Słowo Księdza Proboszcza na Wielki Piątek

10 kwietnia 2020

Wielki Piątek to dzień zapatrzenia na krzyż, który obok znaku ogromnego cierpienia przede wszystkim jest narzędziem zbawienia. Trudno jest pokochać krzyż, szczególnie ten który my nosimy w sobie. Ból, cierpienie, odrzucenie, brak przebaczenia sobie i innym. Z tym wszystkim zmierzył się tego dnia nasz Pan dźwigając to na swoim krzyżu. Trudno sobie wyobrazić, że narzędzie kaźni Chrystusa to wszystko wytrzymało . Dlatego słusznie śpiewamy w jednej z pieśni wielkopostnych, nazywając je drzewem przenajszlachetnieszym. Pamiętając o tym, że uświęcił je Ten, który na nim zawisł.

W tym roku adorując krzyż, nie możemy na nim złożyć swojego pocałunku, oddać czci i miłości na jakie zasługuje. Być może to czas, aby uczynić coś dużo trudniejszego, by ucałować i ukochać ten mój osobisty krzyż, który tak mi ciąży, którego tak nie chcę. A słowa Jezusa bardzo wyraźnie do nas powracają: „Kto chce być moim uczniem, niech zaprze się samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”.

Ukochać własny krzyż, to zacząć rozumieć, czym jest Miłość Boga, a wtedy dużo łatwiej pokochać drugiego człowieka, nawet tego, o którym wiem rzeczy straszne. Właśnie to czyni nas ludźmi prawdziwie wolnymi i szczęśliwymi, bo jak napisał ksiądz poeta – „Krzyż to takie szczęście, że wszystko inaczej”.

Ks. Proboszcz

Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować.

Johann Wolfgang Goethe

 


Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
113 0.0870680809021