Słowo Księdza Proboszcza na Wielką Sobotę i Wigilię Paschalną

11 kwietnia 2020

Wielka Sobota to czas ciszy i trwania przy grobie Pańskim, to moment, w którym mamy sobie uświadomić, że trwając w grzechu, już spoczywamy w grobie i tylko Ten, który teraz w nim leży, ma moc, abyśmy mogli powstać z naszych grobów.

Według wskazań Kościoła Liturgia Paschalna powinna rozpocząć się po zachodzie słońca w sobotni wieczór, aby już wprowadzić nas w czas i tajemnicę wydarzeń pierwszego dnia tygodnia tzn. niedzieli.

Normalnie składa się ona z czterech pięknych i symbolicznych części, które dotykają sedna życia chrześcijańskiego.

Pierwszą jest liturgia światła rozpoczynająca się poza murami świątyni, gdzie celebrans święci ogień, a potem naznacza świecę paschalną znakiem krzyża, literami greckimi Alfa i Omega oraz ranami Chrystusa. Potem zapala paschał i dzieli się światłem z wiernymi. Gesty te wyjaśnia Orędzie Wielkanocne, które oznajmia że Chrystus wchodząc w ciemności śmierci, staje się jej światłem i wyzwoleniem każdego z nas.

Drugą stanowi liturgia słowa. Tego dnia najbardziej rozbudowana opisuje cała historię zbawczą od stworzenia świata aż po przyjście Chrystusa i jego dzieło odkupienia.

Trzecią jest liturgia chrzcielna. Ona przypomina nam wierzącym, że zanurzenie w wodzie chrztu wprowadza nas w śmierć, a potem ożywia w zmartwychwstaniu Jezusa.

Kończymy liturgią eucharystyczną, która jest najważniejszą w całym roku. Wraz ze zmartwychwstałym spożywamy posiłek, który jest zapowiedzią uczty niebieskiej.

Tak to wygląda normalnie, jednak moment jaki przeżywamy okrada nas i z poświęcenia ognia na zewnątrz kościoła i z błogosławieństwa wody chrzcielnej.

My, ludzie, nie potrafimy sobie poradzić w ciemnościach bez światła, a w codzienności bez wody. Ich brak powoduje najpierw zagubienie, a potem śmierć.

Niech to nas pobudzi do jeszcze większego wysiłku, byśmy kierując naszym życiem, ciągle pragnęli wpatrywać się w to jedno prawdziwe światło, którym jest Chrystus, a nie poszukiwali błyskotek, które tylko nas mamią i zwodzą. Niech ta noc rozpali w nas chęć powrotu do tego, co stanowi fundament – naszego chrztu – byśmy mogli w duchu i prawdzie świadczyć o dobroci i miłości Boga pośród braci i sióstr.

Wigilię Paschalną kończy procesja rezurekcyjna, kiedy to wybrzmiewa radosne „Tedeum” i Alleluja.

W tę noc niech nasz Pan rozjaśnia wszystko, co jest mrokiem, a znamię chrztu, który nosimy w sobie, wyzwoli w nas ogromną radość, aby śpiew Alleluja nie był tylko cichym pomrukiem, ale potężnym głosem rodzącym nas do nadziei i nowego życia.

Tego moi Kochani nam wszystkim życzę.

Ks. Maciej

Łaknienie sprawiedliwości: ósme błogosławieństwo.

Blaise Pascal

 


Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
113 0.071588039398193